Dzisiaj był bardzo intensywny dzień pobudka 4:30, start do konkurencji 5:30. Latamy koniczynkę nad lotniskiem zalega mgła, dopiero po półtorej godziny oczekiwania otwarto start. Niestety na nas skończyła się kolejka i start został przesunięty o kolejne pół godziny. W oczekiwaniu na wejście na koniczynkę polataliśmy z Michałem w pięknej mgle, widoki super !!!
Po wznowieniu konkurencji wystartowaliśmy ponownie zaliczając task.
Po godzinie 13:30 zostanie otwarte okno do „kocich skoków”, lecimy po punktach które udało nam się oblecieć na trzeciej pozycji w drugim tasku. Bardzo nastawialiśmy się na tą konkurencję niestety elektryka w naszym Rotaxie odmówiła posłuszeństwa. Mamy śliczne zero w tym tasku J
Pod wieczór kolejne zadanie „wolno szybko” polecieliśmy jak po sznurku . Michał trochę narzekał na brutalne lądowanie, niestety trzeba było wylądować w decku od razu po zakończeniu konkurencji.
Jeszcze odprawa przed następnym dniem i o północy jesteśmy w łóżkach.

główna





